Odp: Czy mam odezwać się do niego pierwsza pytanie po co, skoro jestescie z dwoch krancow Polski 12 Odpowiedź przez Gary 2022-09-07 23:54:12 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-09-07 23:55:46) Przed chwilą. Proszę Was forumowiczki. Pomóżcie, przeczytajcie. Większość z Was na pewno jest bardziej doświadczona ode mnie. Mam 24 lata, on ma 30. Jesteśmy ze sobą 1,5 roku. To mój 1. Skoncentruj się na swoich uczuciach. Podstawowym błędem, który popełniamy w czasie kłótni, jest skupienie się na atakowaniu drugiej osoby i zbytnie utożsamianie sytuacji z własnymi emocjami. Oskarżamy partnera/kę o różne rzeczy i przypisujemy mu/jej cechy, które wynikają z naszych negatywnych emocji. Byłam z chłopakiem 2 miesiące. Ostatni raz widzieliśmy się 3 tyg. temu. Nie miał dla mnie w ogóle czasu. Praca, treningi, mecze.. :( W końcu doszło do tego, że napisał mi, że Upewnij się, że bierzesz odpowiedzialność za swoją rolę w sporze. Skoncentruj się na znalezieniu kompromisu zamiast zwycięstwa. Badanie opublikowane w Journal of Family Psychology odkryli, że pary, które skupiały się na aktywnym naprawianiu swojego związku i zdobywaniu nowych perspektyw, łatwiej odzyskały intymność niż pary, które albo unikały rozmowy o kłótni, albo po Często mężczyźni po kłótni chcą uniknąć dalszego konfliktu. Mogą więc zdecydować się na ciszę, zamiast ryzykować kolejną kłótnię. To niekoniecznie oznacza, że nie są zainteresowani rozwiązaniem problemu, ale raczej, że nie są pewni, jak to zrobić bez eskalacji konfliktu. Odezwać czy się nie? Poznałam faceta przez internet (tinder), pisaliśmy dwa dni przed spotkaniem, aż w końcu spotkaliśmy się. Mimo, że on pisał że woli niezobowiązujące przygody, to ja napisałam że ja nie jestem do tego przekonana, nie interesuje mnie "taka" relacja, ale on nadal chciał się spotkać, zaproponował kolację, przy czym zapytałam czy liczy na coś po tej kolacji Czasami powodem kłótni są emocje i stres w ogóle niezwiązane z sytuacją, o którą się kłócimy, czy z naszym związkiem. Tak się dzieje, gdy w ciągu dnia zbieramy i przeżywamy różne emocje, napięcia i z całym tym bagażem docieramy do domu. On tam nie znika. Radzimy sobie z nim na różne sposoby. Odkryjcie 6 zdań kluczy, które według Karine Danan, psycholog i autorki książki „Kochać się i się nie kłócić, sekret szczęśliwych małżeństw”, pomagają zatrzymać kłótnię. 1. „Przykro mi, że się uniosłem/uniosłam”. Jeśli zdamy sobie sprawę z naszej postawy, z tego, że nie słuchamy drugiej osoby, że ją forma bezosobowa czasu przeszłego. odezwano się. tryb rozkazujący. niech się odezwę. odezwij się. niech się odezwie. odezwijmy się. odezwijcie się. niech się odezwią. TurRr. Związek to połączenie dwóch osób, a więc dwóch osobowości, charakterów i zachowań. W związku z tym od czasu do czasu zdarza cię się na pewno pokłócić z partnerem. Poznaj kilka sposobów jak się wtedy pogodzić! Różnice w związku Różnice charakterów na pewno nie raz doprowadzają do kłótni. Czasami wystarczy tylko jeden mały gest lub źle zrozumiane słowo i kłótnia gotowa. Wymiana zdań staje się wtedy bardziej zaciekła, aż w końcu padają gorzkie słowa, po których następuje cisza. Poniżej znajdziesz kilka sposobów na pogodzenie się z partnerem po kłótni. Ochłoń emocjonalnie Kłótnia powoduje, że czasami podnosisz głos lub "moc" argumentów. Zaczynają wtedy dochodzić do głosu również emocje, które jeszcze bardziej "napędzają" kłótnie. Po mocnej wymianie zdań najlepiej daj sobie czas na przemyślenia i przeanalizowanie całej sytuacji. Nie musicie od razu się godzić, nawet jeśli macie wspólne wyjście czy spotkanie. Godzenie się z potrzeby chwili nie jest dobre, ponieważ powiedzenie "przepraszam" powinno wynikać z potrzeby serca. Jeśli nie jesteś jeszcze na to gotowa, to tego nie rób. Ochłoń, przeanalizuj słowa, które padły a dopiero później przeproś. Zastanów się, czy miałaś rację Mało kto lubi przyznać się do błędu, a jeszcze mniej przed inną osobą. Niestety nikt z nas nie jest nieomylny i czasami popełniasz błąd w ocenie sytuacji czy doborze słów. Po kłótni powinnaś ją przeanalizować i na spokojnie zastanowić się, czy faktycznie miałaś rację w danej kwestii, czy nie. Czasami podczas kłótni do głosu dochodzą emocje i duma, więc idziesz w zaparte, że to partner się myli. Gdy uznasz, że faktycznie nie miałaś racji ,wtedy nie bój się, powiedzieć tego partnerowi razem za słowem przepraszam. Partner na pewno doceni fakt, że potrafisz się przyznać do błędu, jeśli go popełniłaś. Pomyśl co chcesz powiedzieć Przed pogodzeniem się pomyśl, co chciałabyś powiedzieć partnerowi. Słowa takie jak "więcej tego nie zrobię", "dajmy już spokój", czy samo przepraszam, nie jest dobrym rozwiązaniem, chyba że faktycznie wypływa z potrzeby serca. Pomyśl jednak, co mogło wywołać kłótnie i spróbuj z partnerem wyjaśnić, dlaczego tak się stało. Dzięki temu, zamiast tylko zamiatać tę sprawę pod dywan, wyjaśnicie sobie, co was poróżniło. Takim sposobem może kolejna rozmowa na dany temat nie zakończy się znów kłótnią, ponieważ obydwoje będziecie wiedzieć, jak patrzy na niego druga strona. Nie używaj słowa "ale" Gdy już dojdziesz do wniosku, że zachowałaś się nieodpowiedzialnie, a wypowiedziane przez ciebie słowa były za "mocne", wtedy przeproś. Jeśli się już na to zdecydujesz, to zrób to z pokorą i empatią. Podczas przeprosin nie używaj słowa "ale", ponieważ wtedy zamiast przeprosin wyjdzie ci usprawiedliwianie się. Przepraszanie i bronienie się od razu może doprowadzić do kolejnej kłótni, która nie jest potrzebna. Jeśli chcesz przeprosić, to nie używaj słowa "ale". Zrób coś pozytywnego Kłótnia nie jest niczym miłym, a negatywne emocje potrafią popsuć humor. Gdy się już jednak pogodzicie, może nadal istnieć między wami jakaś bariera, którą nie tak łatwo jest przełamać. W związku z tym po pogodzeniu się możesz zrobić coś pozytywnego, co pozwoli zetrzeć niemiłe wspomnienia. Możesz zaproponować jakiś lekki temat czy zapytać partnera co dziś porabiał, aby przejść do porządku dziennego. Przechodzenie z kłótni do przeprosin i ponownego normalnego funkcjonowania nie oznacza, że tej kłótni nie było, tylko pozwala na ponowne zbliżanie się do siebie. Myślisz, że wiele par ma z tym problem? Przecież tak mało się o tym mówi. To kolejny temat tabu, który nie wychodzi poza mury naszych domów. Nadal wiele osób nie potrafi rozmawiać w sytuacji, kiedy do głosu dochodzą emocje. Jak sobie z tym poradzić? Krótka historia z Waszego życia. Byli zgraną parą. Cieszyli się wspólnym życiem już od kilku lat. Od samego początku mieli dużo wspólnego. Połączyła ich pasja, a później się okazało, że bardzo podobnie podchodzą do życia. Mieli wspólny cel. Razem chcieli stworzyć rodzinę. Był jednak pewien problem. Ona była wybuchowa, a On miał spokojny temperament. Ze swoich poprzednich związków wynieśli zupełnie inny bagaż doświadczeń. Na co dzień im to nie przeszkadzało. Było to nawet pomocne, bo przestali popełniać błędy, o których wcześniej nie mieli pojęcia. Jednak w ich związku był problem. Pewna rysa, którą każe z nich odbierało na swój sposób. Nie potrafili rozmawiać w momencie, kiedy do głosu dochodziły emocje. Nie potrafili się kłócić. Ona miała w zwyczaju się wykrzyczeć i wyrazić bezpośrednio wszystko co czuje. Jednak On w takim momencie, całkowicie się zamykał w sobie. Kiedy zaczynali się kłócić, Ona nakręcała się coraz bardziej, a On coraz bardziej się wycofywał. Nie znosiła jego milczenia i denerwowała się jeszcze bardziej. Oboje nie wiedzieli, co mają z tym zrobić. Takie kłótnie były dla nich wyniszczające psychicznie i emocjonalnie. Jednak każde z nich podchodziło do tego problemu w inny sposób. On uważał, że stara się z Nią rozmawiać, ale kiedy widzi, że Ona się nakręca, to wie, że do niej i tak już nic nie dociera. Wtedy zaczyna milczeć i stara się przeczekać burzę. Jednak czasami zupełnie nie panuje nad własnymi emocjami i zamyka się w sobie, choć nawet nie ma o tym pojęcia. Kończy się to najczęściej trzaśnięciem drzwiami. To go wybija z tego letargu. Nie potrafi udźwignąć jej emocji i spróbować się z nimi skonfrontować. Ona od dziecka miała wybuchowy temperament. W kilku wcześniejszych związkach, prowadziła z partnerami bezustanne kłótnie. Wydaje się jej to całkowicie naturalne, że ludzie muszą czasem pokrzyczeć na siebie, aby coś do nich dotarło. Uważa, że to oczyszcza atmosferę. Dlatego tak strasznie irytuje ją te ciągłe milczenie z Jego strony. On tego zupełnie nie rozumie. Dlaczego On milczy? Odmienny sposób reagowania na kłótnie, zdarza się częściej niż może Ci się wydawać. Jeżeli nigdy nie doświadczyłaś tego problemu, trudno Ci sobie nawet wyobrazić, że coś takiego może mieć miejsce. Wszystko zależy też od tego, po której stronie barykady jesteś. Niektórzy reagują bardzo emocjonalnie i gwałtownie na kłótnie. A niektórzy kłócą się w bardzo spokojny sposób, którego wiele osób nawet nie nazwałoby kłótnią. Jeżeli obie strony podchodzą do tego tematu w podobny sposób, to zazwyczaj jest wszystko w porządku. Mają szansę się „dotrzeć” i znaleźć wspólny sposób na radzenie sobie w takich sytuacjach. Problem zaczyna się w momencie, kiedy oboje reagują w skrajnie różny sposób. Jeżeli jedna osoba jest wybuchowa, a druga na taki wybuch reaguje od razu zamknięciem się w sobie, wtedy trudno jest znaleźć jakikolwiek kompromis. Bardzo trudno w takiej relacji zrozumieć podejście partnera. Niektórzy ludzie czują się po prostu przytłoczeni kłótnią z najbliższą osobą. Zdarza się, że takie osoby w życiu zawodowym, są przebojowe i potrafią walczyć o swoje. Jednak, kiedy w grę wchodzą emocje i uczucia, całkowicie nie potrafią nad sobą zapanować. W pracy podchodzą po prostu do problemów w bardziej racjonalny i chłodny sposób. Natomiast w życiu prywatnym, skupiają się na czymś zupełnie innym. Czy to milczenie można jakoś wytłumaczyć? Najciekawsze jest to, że wiele osób zupełnie nad tym nie panuje. Po prostu zamykają się w sobie i się wycofują, choć wiedzą, że nie jest to dobre rozwiązanie. Czym bardziej partner na nich naciska, tym trudniej się im przełamać. Warto wiedzieć, że takie milczenie podczas kłótni, może być naszą reakcją obronną, która jest całkowicie nieświadoma. Takie osoby nie robią tego, aby jeszcze bardziej rozzłościć swoich partnerów. Po prostu w taki sposób reagują na gwałtowne emocje, które przeplatane są z uczuciami. Najłatwiej to porównać do sytuacji, którą psycholodzy nazywają zastyganiem (freez). Wyobraź sobie, że przechodzisz przez przejście dla pieszych. Nie zauważyłaś nadjeżdżającego samochodu, który zbliża się do Ciebie z dużą szybkością. Podnosisz wzrok i zamiast uciekać, całkowicie zastygasz w miejscu. Tak często reagujemy na coś bardzo stresującego. Podobnie zachowują się sarny i inne zwierzęta. To po prostu pewien biologiczny mechanizm, który pojawia się w najmniej oczekiwanych sytuacjach. Podobnie reagują niektóre osoby na kłótnie. Może to być związane z ich wcześniejszymi doświadczeniami. Nie muszą to być od razu traumy z dzieciństwa, co jednak również może się zdarzyć. Niektórzy takich reakcji uczą się we wcześniejszym związku, który był pewną formą toksycznej reakcji. Dlatego aby się lepiej rozumieć, warto wiedzieć, z jakim bagażem doświadczeń tworzymy nasz związek. Najważniejsze, aby w takim momencie nie naciskać na partnera, bo w ten sposób uruchomiona zostanie spirala negatywnych emocji. Na takie zachowanie trzeba przygotować się wcześniej, jeszcze zanim dojdzie do kłótni. Co dla Wielu z nas jest bardzo trudne, czasem wręcz niemożliwe do wykonania. Niestety osoby, które mają problemy z zamykaniem się w sobie podczas kłótni, bardzo wstydzą się swojego problemu i dlatego nie szukają rozwiązań. Zazwyczaj mają przekonanie, że tacy po prostu już są i nic się nie da z tym zrobić. Jednak to nieprawda. Da się w pewien sposób zapanować nad tą reakcją, jednak nie da się tego zrobić w pojedynkę. Jak możemy sobie pomóc? Tu dochodzimy do kluczowego pytania, jak sobie poradzić z tym problemem? Będzie to wymagało od Was współpracy. W inny sposób nie da się przełamać tej negatywnej reakcji emocjonalnej. Każde z Was będzie musiało nauczyć się odgrywania pewnej roli, która Wam to ułatwi. Jeżeli On ma problemy z zamykaniem się w sobie podczas kłótni, powinien być tego świadomy, aby mógł to przełamać. W momencie, kiedy poczuje, że zalewają go te negatywne emocje, powinien dać Ci znać, że powinniście trochę zwolnić. To może być jakiś ustalony sygnał, albo po prostu zwykłe słowa w stylu „Czy możemy trochę zwolnić?”. Jeżeli przegapiliście ten moment i zauważasz, że partner się zamyka, nie ma sensu dalej się kłócić. Do niego już i tak nic nie dotrze, a Ty będziesz się tylko frustrować. To najtrudniejszy moment, bo kiedy emocje są już duże, trudno jest odpuścić. Jednak Wy musicie to zrobić. Musicie dać sobie czas na zebranie myśli i chwilę oddechu. Musicie jednak ustalić wcześniej, ile taka chwila przerwy powinna trwać. W innym wypadku może się to zmienić w celowe unikanie konfrontacji. Tak więc dajcie sobie 5 lub 10 minut i spróbujcie wrócić do rozmowy. Najlepiej jakby to On zaczął później rozmowę. Kiedy zbierze myśli i opadną emocje, które go blokują, powinien dać Ci znać, że jest gotowy dokończyć rozmowę. Brzmi to wręcz banalnie. Jednak pary pracują nad tym miesiącami. Wszystko wydaje się bardzo łatwe do momentu, kiedy nie ma jeszcze dużych emocji. Dobrze wiesz, że niektórych kłótni nie da się tak po prostu zatrzymać. Jednak sama świadomość, że próbujecie walczyć z tym wspólnie, może Wam pomóc. Wnioski? Bardzo trudno jest dojść do jakiegoś kompromisu, kiedy jedna ze stron zamyka się w sobie i milczy. Nie jest łatwe również rozmawiać z osobą, która nakręca się i kipi ze złości, bo taka jest jej reakcja na to milczenie. Wiele par unika rozmów na ten temat. Udają, że wszystko jest w porządku do momentu, aż pojawią się emocje i zacznie się kłótnia. Osoby, które wycofują się w takich momentach i zamykają się w sobie, najczęściej się tego później wstydzą. Jednak jest to często reakcja nieświadoma, która jest ich sposobem na obronę. Jeżeli w Waszym związku pojawił się ten problem, to możecie go pokonać wspólnie. Nie da się tego zrobić na własną rękę i w pojedynkę. Tu chodzi o wypracowanie pewnego sposobu na prowadzenie trudnych rozmów. Nie zrobicie tego w jeden dzień, ale sama świadomość problemu i chęć jego naprawienia, może być dla Was ważna. Oczywiście warto pamiętać, że opisałem tu sytuację, w której to mężczyzna zamyka się w sobie i milczy. Tak samo może to działać w drugą stronę. Kobiety również mogą reagować w ten sposób, a ich partnerzy najczęściej nie mają pomysłu na to, co mogą zrobić. Najważniejsze, aby pamiętać, że sytuacja konfliktowa w pewnym momencie się pojawi. Nie da się od tego uciec. W każdym związku zdarzają się zgrzyty i tarcia. Nie można jednak udawać, że to Was nie dotyczy. Moim zdaniem, na taki konflikt można przygotować się wcześniej i spróbować stworzyć przestrzeń do rozmowy, która będzie dobra dla każdej ze stron. Kiedy On podczas kłótni zaczyna milczeć, możesz spróbować mu pomóc się otworzyć. Nie zrobisz tego jednak krzykiem i wymuszeniami. Możecie zrobić to wspólnie, jeżeli będziecie pracować nad sposobem, w jaki reagujecie na trudne emocje. Pozdrawiam, Patryk Wójcik – psycholog. Jeżeli chcesz wiedzieć jak pracować nad związkiem, albo po prostu interesujesz się psychologią, to zapraszam Cię na mojego Facebooka: Psychologia, związki i rozwój osobisty. Jeżeli szukasz inspiracji, na ciekawe sposoby spędzania wspólnego czasu, zapraszam Cię na mojego Instagrama. Dopiero się rozkręca, ale czuję, że Ci się spodoba: Psycholog w Podróży. Potrzebujesz wsparcia? Umów się na BEZPŁATNĄ KONSULTACJĘ To, jak w danym związku przebiegają kłótnie, czy para szybko dochodzi po nich do porozumienia i zostawia skutecznie rozwiązany problem za sobą, wskazuje na to, na ile udana jest relacja. Okazuje się jednak, że bardzo ważne jest także zachowanie partnerów po zakończeniu sporu. Kiedy emocje nieco opadają, równie łatwo popełnić błąd. Czego unikać po sprzeczce z ukochanym?To, jak w danym związku przebiegają kłótnie, czy para szybko dochodzi po nich do porozumienia i zostawia skutecznie rozwiązany problem za sobą, wskazuje na to, na ile udana jest relacja. Okazuje się jednak, że bardzo ważne jest także zachowanie partnerów po zakończeniu sporu. Kiedy emocje nieco opadają, równie łatwo popełnić błąd. Czego unikać po sprzeczce z ukochanym?Nie bądź dla niego oziębła Jeśli po kłótni potrzebujesz trochę czasu i przestrzeni dla siebie, nie ma w tym nic złego, o ile powiesz o tym partnerowi.– Jednym z największych błędów, jakie ludzie popełniają po kłótni, jest budowanie wokół siebie muru – twierdzi psychoterapeutka Rachel A. Sussman z Nowego Jorku. Jeżeli go odepchniesz i zaczniesz ignorować, prawdopodobnie pomyśli, że w ten sposób próbujesz wymierzać karę. Takie zachowanie może spowodować, że w przyszłości nie będzie chętnie mówił ci o swoich uczuciach. Zamiast więc unikać ukochanego, powiedz jasno: „Mnie trochę dłużej zajmuje uporanie się z tą kłótnią, ale daj mi czas do jutra i wszystko będzie OK. Jeśli nie, możemy jeszcze o tym porozmawiać.”Nie zapamiętuj każdego słowaCokolwiek twój partner powie podczas kłótni, powinno zostać zapomniane w chwili, kiedy nieporozumienie się skończy. Jeśli jego słowa cię uraziły albo zdenerwowały, powiedz mu o tym od razu. – Są osoby, które nigdy nie mówią partnerowi od razu, co je boli – twierdzi dr Michelle Golland, psycholog prowadząca terapię dla par w Los do tematu następnego dnia czy kilka godzin po kłótni sprawia jednak, że tworzy się błędne koło: zamiast patrzeć przed siebie, wałkujecie stare sprawy. Nie zapamiętuj też jego słów po to, by mieć skuteczniejszą broń przy następnej sprzeczce. Odgrzewanie tego, co minęło nie ma żadnego sensu, a uogólnianie lub odchodzenie od rzeczywistego przedmiotu sporu powodują, że komunikacja między partnerami staje się znacznie mniej efektywna.„Przepraszam” nie załatwi wszystkiegoJeśli widzisz, że twój ukochany nadal czuje się urażony albo zdenerwowany, nie próbuj zakończyć kłótni, mówiąc po prostu „przepraszam”. Może to zostać odczytane jako znak, że masz już dosyć wspólnej rozmowy i chcesz zająć się czym innym. Jednocześnie wysyłasz w ten sposób sygnał, że nie interesuje cię, co czuje twój partner i nie zależy ci, by poprawić jego samopoczucie. Nawet jeśli przeprosisz go w trakcie kłótni, niech nigdy nie będzie to słowo, mające zakończyć usprawiedliwiaj każdej kłótniO to, że się pokłóciliście możesz winić niskie ciśnienie atmosferyczne, trudny dzień w pracy, ból głowy czy nieprzespaną noc. Jednak spychanie odpowiedzialności na czynniki zewnętrzne nie jest ani słuszne, ani spojrzeć na kłótnię jak na źródło informacji. Jeśli jesteś smutna albo zdenerwowana czymś, co wydarzyło się zanim wróciłaś do domu, powinnaś powiedzieć o tym swojemu partnerowi. Następnym razem, kiedy będziesz miała w pracy zły dzień, już w wchodząc do domu podziel się tym ze swoim mężczyzną. Dzięki temu będzie wiedział, że możesz być rozdrażniona i inaczej zacznie odbierać wysyłane przez ciebie odchodź, jeśli on na nowo podejmuje tematPo każdej kłótni daj mu parę minut, żeby pomyślał, czy coś jeszcze go nurtuje i czy chciałby wrócić do danej kwestii. Nie lekceważ go jednak, jeśli na nowo zaczyna wałkować temat dopiero po kilku dniach.– Niewerbalna komunikacja jest tak głośna jak krzyk – mówi dr Golland. Nie odwracaj się więc plecami ani nie manifestuj tego, że dla ciebie sprawa jest już zamknięta. Prawdopodobnie twój partner potrzebował więcej czasu na jej przemyślenie. Kiedy zorientujesz się, że zignorowałaś jego próby podjęcia rozmowy, przeproś i znajdź czas, żeby go spokojnie wypominajWyobraź sobie taki scenariusz: twoja przyjaciółka chwali się zdjęciami z wakacji w Grecji, na które zabrał ją mąż, a Ty ze złością myślisz, że twój partner zgodził się jedynie na urlop w Bieszczadach. Etykietka skąpca zdaje się do niego przylegać lepiej niż po raz kolejny poruszycie temat domowego budżetu, unikaj jednak jakichkolwiek wyzwisk. Niepotrzebnie zaostrzają konflikt i sprawiają, że druga strona zaczyna używać tej samej wypominać partnerowi sprawę sprzed kilku miesięcy, przy okazji planowania następnego wyjazdu zacznij rozmowę np. w taki sposób: „Wiem, że martwisz się o pieniądze, ale przeznaczyłam na wakacje określony budżet.” W przypadku takiego wstępu, jest duża szansa, że rozmowa potoczy się w pomyślnym idźcie do łóżka „na zgodę”Nie ma w tym oczywiście nic złego, o ile oboje jesteście przekonani, że całkowicie zażegnaliście spór. Jeśli jednak wciąż czujesz się nieswojo i potrzebujesz trochę czasu, żeby wszystko sobie poukładać, nie udawaj, że jesteś gotowa na intymne zbliżenie.– Wielu mężczyzn chce się kochać, by poczuć bliskość z partnerką – mówi Rachel Sussman. Dla kobiet to jednak nie zawsze recepta na szybkie zagojenie ran. W przypadku, gdy nie masz ochoty na seks, powiedz mu o tym łagodnie. Przytul go i pocałuj, by widział, że nie chowasz urazy, a jedynie potrzebujesz trochę koncentruj się na przyczynie kłótniPodstawowa różnica pomiędzy dobrą i złą kłótnią jest taka, że w przypadku tej pierwszej udaje się znaleźć szybko rozwiązanie. Właśnie na jego poszukiwaniu powinniście oboje skupić swoje siły, a nie na rozpamiętywaniu, co doprowadziło do sobie taką sytuację: wychodzicie do klubu, w którym można płacić wyłącznie gotówką. Na miejscu okazuje się, że twój mąż ma przy sobie tylko kartę. Wściekasz się, że nie wstąpił do bankomatu (choć tak uzgadnialiście) i sama znajdujesz najbliższy punkt, w którym możesz wypłacić pieniądze. Tu do wyboru są dwa scenariusze: 1) reszta wieczoru będzie nieudana, bo nie przestaniesz się denerwować na partnera i ciągle będziesz mu wypominać jego zapominalstwo albo 2) mając wreszcie gotówkę przy sobie, oboje zapomnicie o sprawie i spędzicie miło mów: „nie miałam tego na myśli”To sformułowanie używane często po kłótni przez osoby, które chcą wymazać albo złagodzić to, co wcześniej powiedziały. Psychologowie ostrzegają jednak, że może jeszcze bardziej zaostrzyć tego, co zostało powiedziane, a co nie, sprawia, że oboje koncentrujecie się na tym, co było, zamiast szukać rozwiązania problemu na przyszłość. W kłótniach często bywa tak, że powiemy o jedno słowo za dużo. Zamiast jednak analizować każdą pojedynczą wypowiedź, skupcie się na istocie przedmiotu sporu i postarajcie jak najszybciej go bądź zła, że się pokłóciliścieKłótnia nierzadko jest znakiem tego, że oboje partnerzy są zaangażowani w związek i że chcą nad nim pracować. Mediatorka par Laurie Puhn twierdzi, że natychmiast można zwietrzyć problemy w małżeństwie, kiedy pacjenci mówią, że kiedyś kłócili się bardzo często, a teraz po prostu wychodzą, unikając podkreśla, że to wcale nie znaczy, że zaczęli się zgadzać we wszystkich kwestiach. – To znak, że przestało im zależeć na sobie – mówi – co często kończy się rozstaniem albo romansem. Jeśli więc macie za sobą zażartą kłótnię i nie czujesz się dobrze, bo padło kilka ostrych słów, pociesz się, że przynajmniej to dowód na to, że wam obojgu wciąż nie jest wszystko podstawie O'Sullivan,gabi), TAKŻE:Wirtualna Poradnia: Nawet w najlepszym związku zdarzają się konflikty. Jak sobie z nimi radzić? Co może być ich źródłem?POLECAMY:Oceń jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.