The Suzuki SX4 S-Cross is a small SUV to rival the likes of the Nissan Qashqai and Kia Sportage. It's good fun to drive and very affordable to buy. The Suzuki SX4 S-Cross offers a top speed range between 108miles per hour and 121miles per hour, depending on the version. Suzuki SX4 S-Cross on-the-road prices RRP from £26,099 and rises to around
Suzuki SX4 S-Cross ☛ Изберете от 47 обяви за Автомобили и джипове от този модел в Auto.bg Нови или втора употреба, на цени от 11 лв. с възможност за лизинг.
Cutesy family SUV grows upIn years gone by, Suzuki has tried to make the S-Cross SUV stand out in a crowded marketplace, and in order to do so, gave it cutes
Menampilkan hasil untuk "sx4 s cross" 208 Iklan. Sortir Menurut : Tanggal Diterbitkan. Highlight. Rp 135.000.000. 2016 - 80.000-85.000 km. Suzuki SX4. Kebayoran Baru 6 Okt. Mobil bergaransi*. Jaminan uang kembali.
Berbekal sejumlah ubahan, Suzuki SX4 S-Cross ini diyakini mampu menarik kembali animo konsumen di Indonesia. Setidaknya ada sejumlah poin penting yang menjadi daya tarik Suzuki SX4 S-Cross. Pertama yang menjadi daya tarik SX4 S-Cross adalah punya mesin dengan performa yang lebih baik. Masih mengandalkan mesin berkode M15A kapasitas 1.5L DOHC VVT.
S-Cross HYBRID. Život donosi izazove, a novi Suzuki S-CROSS rješenja. Zakoračite u svijet novih mogućnosti, i osjetite njegovu dinamičnost, udobnost i svestranost. Njegovi brojni pametni sustavi i Allgrip pogon. na sve kotače šire vaše horizonte na najsigurniji način. Svojim nastupom, novi SX4 S-CROSS iskazuje žeđ za avanturom, dok
Visgi SX4 S-Cross yra kompaktiškas krosoveris ir tai labai jaučiama gale sėdintiems keleiviams. Bagažo skyrius yra pagirtinas – siekia visus 430 litrų. Vairo mechanizmas turi per didelio „lengvumo“ pojūtį, tačiau yra stebėtinai tikslus kaip tokios klasės automobiliui. Pakaba pasižymi standumu, todėl yra kiek per kieta kaip
Daftar Harga Mobil bekas SX4 S Cross mulai dari Rp 57 Juta untuk model Suzuki SX4 S Cross, pilih dari 42 mobil bekas di Indonesia. Model. Daftar harga. Suzuki SX4 S Cross Bekas. Dimulai dari @ Rp 57 Juta*. Menyembunyikan. 1 / 0. 2019 Suzuki SX4 S Cross AT. 36,000 KM, Bensin, Jakarta Utara.
Review Suzuki SX4 S-Cross 2020 . PT Suzuki Indomobil Sales (PT SIS) telah meluncurkan mobil versi crossovernya, yaitu Suzuki SX4 S-Cross, pada tahun 2017 lalu. Jika melihat sisi eksteriornya, mobil yang termasuk segmen SUV (Sport Utility Vehicle) ini memiliki tampilan yang stylish, gagah, dan terkesan premium.
WV0JQC. Nie wszyscy pewnie pamiętają ustępującego z firmamentu Suzuki SX4 i jego klonu Fiata Sedici. Oba crossovery zostały przyjęte więcej niż pozytywnie, niestety pięcioletni okres panowania minął i należało odmłodzić stajnię Augiasza. Tak się narodził Suzuki S-Cross, debiutujący jeszcze w 2012 roku podczas salonu w Paryżu. Pachnący perłowym lakierem model Suzuki 120KM 4x4, do redakcyjnego testu, użyczyła ASD YAMA (Nissan/Suzuki) w Osielsku k. Bydgoszczy. fot. Krzysztof Golec, Na początku uspokajamy, model SX-4 (zaprojektowany w Italdesign Giugiaro) nadal będzie produkowany pod nazwą Classic. Podobnie zrobiła Toyota wprowadzając nowego Aurisa, sprzedając równocześnie protoplastę pod nazwa Classic. Skoro jest zapotrzebowanie, a cena znacząco niższa od supernowości, to warto pielęgnować taka praktykę. Suzuki na polskim rynku Japońska marka, z dużymi tradycjami i jeszcze lepszymi silnikami, powoli pnie się w górę. Problem polega na tym, że nadal bardzo słabo jest promowana wśród Europejczyków. Niestety, dziś nawet Volkswagen, Opel, a także Mercedes-Benz, Audi czy BMW muszą wykładać pieniądze na reklamę. Krzywdy sobie nie robią, bo telewizyjne spoty wrzucają w koszty. A trzeba wiedzieć, że im bardziej prestiżowe autko, tym większy zysk na każdym egzemplarzu wpada do kasy. Bagatelizowaliśmy takie badaniu, ale postanowiliśmy je przypomnieć - zdziwicie się, ile euro można wyhaczyć na dobrze skrojonym egzemplarzu. Szanowane przez wielu Porsche potrafi wypracować zysk ponad euro, BMW a Hyundai i Kia ponad 1380 euro. Jeśli chodzi o firmy japońskie, to zgodnie z zasadą małych kroczków Toyota woli zarobić mniej, ale sprzedać znacznie więcej samochodów (średni zysk ok. 845 euro na egzemplarzu), niewiele mniej kasuje Honda 699 euro, a Nissan 885 euro. Volkswagen, który sprzedał w 2012 roku ponad 9,1 mln samochodów, przy średniej cenie modelu wynoszącej euro zarobił na jednym egzemplarzy 605 euro. Suzuki utrzymuje się gdzieś w strefie środkowej, ale to może się wkrótce zmienić. Dlaczego? Bo japoński producent prawdopodobnie wygra dość długo ciągnącą się sprawę sądową z Volkswagenem*, a ponadto na kilku ostatnich salonach samochodowych koncern pokazał ciekawe auta koncepcyjne (iV-4, Crosshiker czy X-Lander). Testowany przez ans Suzuki S-Cross był jednym z nich (choć wersję produkcyjną wycieniowano), dziś pozytywnie zadziwia zakręconych użytkowników. */ Volkswagen przegrał kolejna sprawę z koncernem Suzuki Suzuki w sporze z Volkswagenem Zaczynamy nietypowo – płyta podłogowa i zawieszenie Nie chodzi nam bynajmniej o nową płytę… heavymetalowej Metalliki. Podobnie jak płyta MQB Volkswagena, Suzuki postawiło na nowy fundament, solidny, z przyszłością dla innych modeli. Co zyskano? Przede wszystkim mniejszą masę własną i większa sztywność, przy podniesieniu ładowności. - Niektórzy powiadają, że S-Cross jest taki zwyczajny, podobny do Mitsubishi ASX i w żaden sposób nie przypomina wersji koncepcyjnej. Ale to pozory – wyjaśnia Łukasz Durczak, sprzedawca, YAMA, Osielsko Nawet jeśli tak jest, to nie będziemy dyskutowali na temat grilla, przednich lamp czy kreski nadwozia. Nie będziemy mówili też, że jest "fajny", bo w gruncie rzeczy nieznaczny nic, a do tego puryści językowi powiedzą, iż świadczy o ubogości językowej interlokutora. Tak czy owak, Europejski zespół projektantów wykonał swoją pracę niezwykle starannie. Jesteśmy o tym mocno przekonani, zwłaszcza iż mogliśmy buszować, co nieco, meandrami Doliny Wisły. Masa podmiejskiego wszędołaza wynosi jedynie 1085 kg (1240 kg z jednostką DDiS) i jest o 65 kg mniejsza od protoplasty. Volkswagen Golf Mk7, jak również Seat Leon chwali się – dokładniej jego marketingowcy – iż konstruktorom udało się odchudzić tę zabawkę o całe 100 kg. Faktycznie, w przypadku kompaktu, to sporo. Suzuki nie mówi nic, a szkoda, dlatego czasem to dziennikarze muszą być lotnym echem importera. Spytacie dlaczego, odpowiedź nie jest trudna – dlatego iż: S-Cross dostał bardzo wysokie oceny od Euro NCAP, jest najciekawszym łobuzem w stajni Suzuki, podobnie jak SX4 ma zadatki na nikłą awaryjność, w końcu dlatego, iż otrzymał przedłużoną gwarancje Service Care 3+2, o resztę zawsze możecie spytać Roberta Korzeniowskiego, ambasadora Suzuki. fot. Krzysztof Golec, \ trudno doszukać się jakichkolwiek niedoróbek, wszystko jest pod ręką, w dobrym gatunku, "po japońsku" Wróćmy jednak do zawieszenia, jest wyjątkowo dopracowane, ze świetnym wybieraniem i tłumieniem oscylacji. Z przodu pracuje tradycyjny McPherson, z tyłu postawiono zaś na belkę zespoloną z oddzielnie zamontowanymi amortyzatorami i sprężynami śrubowymi. Co ciekawe, belka ma zamocowane nowatorskie silentblocki redukujące drgania, zwykle przenoszone przez nadwozie. Inżynierowie całkiem gładko poradzili sobie z upakowaniem skrzyni rozdzielczej, półosi napędowych i dodatkowo układu wydechowego firmy Bosal. Jest ciasno, ale profesjonalnie zaprojektowane, do tego żadnych ognisk korozji. Układ kierowniczy – elektryczne wspomaganieCrossovera prowadzi się gładko, praktycznie neutralnie jak po sznurku, czuć iż znacząco poprawiono ten element w stosunku do poprzednika. Ponadto progresja wzmocnienia, malejąca ze wzrostem prędkości, jest naturalna bez cienia sztuczności, zwykle przejmowanych przez elektryczne wspomaganie. Co więcej, podczas kontrolowanego hamowania, układ kierowniczy "zachowuje" prostoliniowy tor jazdy, auto nie ma tendencji do tzw. galopowania. Napęd ALLGrip – elektronika bez zarzutu Sterowany elektromechanicznie układ napędu na cztery koła ALLGrip działa bez zarzutu, przede wszystkim szybko załącza wybrane tryby pracy, po drugie nie trzeba zatrzymywać auta (gdy sytuacja jest krytyczna), po trzecie wreszcie zdaje egzamin praktyczny na resztkach śniegu. Najnowszą generację napędu na obie osie (z dołączaniem kół tylnych) oceniamy mocno pozytywnie. Do wyboru mamy cztery tryby pracy wybierane pokrętłem zamocowanym przy dźwigni zmiany biegów: AUTO ( system domyślnie wykorzystuje napęd na przednie koła, a w momencie uślizgu włącza tryb 4WD); SPORT ( pracę 4WD, komputer steruje momentem obrotowym i charakterystyką przyspieszenia); SNOW (znacznie lepsza trakcja na śniegu lub oblodzonej nawierzchni, ułatwiony podjazd pod wzniesienie); LOCK (jazda w trudniejszym terenie, pokonywanie brodów i trawersów; wysoki moment obrotowy przekazywany jest do kół tylnej osi. Praca w terenie – bulterier z dobrymi genami przodkówS-Cross nie jest gorszy, ani lepszy od Mitsubishi ASX. Bliżej mu jednak do syberyjskiego husky niż bulteriera. Ponadto na uniwersalnym ogumieniu M+S możemy co najwyżej poharcować w lekkim terenie, na Dakar nie pojedziemy. Ale następnym razem spróbujemy wjechać pod słynny gród warowny w Górach Izerskich – zamek Chojnik. Jeśli wojskowy Uaz może tam wjechać, to jeszcze lepiej zadanie to powinno wykonać testowe Suzuki. fot. Krzysztof Golec, Ale… bylibyśmy tego bardzo pewni, gdyby nie jeden dość ważny detal – prześwit. Suzuki zaprojektowano raczej turystycznie niż off-roadowo, zaledwie 170 mm (wersja z silnikiem DDiS jeszcze mniej - 165 mm). Potyczki z głazami narzutowymi, ostrymi trawersami czy bystrzami górskich potoków raczej uniemożliwiają przyjęcie takiego wyzwania. Skrzynia biegów i hamulce – doskonałe otwarcie Wentylowane tarcze przednie (tylne także tarczowe) z seryjnym ABS-em skutecznie radzą sobie z tarciem. Droga hamowania z oponami uniwersalnymi Continental ContiEcoContact 205/50R17V wyniosła 40,7 m (na zimno). Warto dodać, że układ hamulcowy jest odporny na fading. Jeśli chodzi o 5- biegową skrzynię to powiemy wprost – perfekcyjna. Wielu graczy nawet w klasie średniej wyższej mogłoby się uczyć trybologicznego fachu od Japończyków. Zapinanie nie sprawia jakiegokolwiek problemu, jest intuicyjne, a krótko prowadzony lewarek zawsze wskakuje tam, gdzie powinien. Dziennikarze narzekają na wakatujący bieg szósty, pewnie by się przydał, ale nie róbmy z tego tragedii. Warto w tym miejscu odwołać się do wielkich mistrzów rajdowego fachu, Robert Kubica nigdy nie narzekał na brak mocy czy skrzynię (z manetkami przy kierownicy) swojego Citroena DS3 RRC, wolał wykorzystać do maksimum możliwości samochodu. Silnik VVT 120KM – zadziorny wojownik W stosunku do protoplasty znacznie poprawiono też poziom hałasu, ten motor pracuje bardzo miękko, wręcz aksamitnie. Chcieliśmy położyć nawet szklankę z wodą, aby pokazać, że podczas pracy S-Cross nie uroni ani kropli. Sowo harcerza – tak właśnie było. Jak to zrobiono w praktyce?Inżynierowie Suzuki zastosowali specjalne elastomerowe mocowania (silenblocki), które mają za zadanie tłumić wszelkie wibracje, także podczas rozruchu. Ale to nie wszystko, blok silnika odlano ze specjalnego stopu, a 16-zworowa głowica produkowana jest z ciśnieniowo wtryskiwanego aluminium. To dość trudna technologia wykorzystano jakiś czas temu przez Hondę w silniku diesla i-CTDI 140-, a później i-DTEC 150KM oraz i-DTEC 120KM. Języczkiem u wagi japońskich konstruktorów było także obniżenie samego tarcia we wszystkich węzłach jednostki napędowej. Tu wprzęgnięto specjalne stopy fosforowo-krzemowo-węglikowe SCEM (Suzuki Composite Electro-chemical Material), stosowane dotąd w motocyklach Suzuki. Wyposażenie: księgowi znów mieli dobry dzień Do wyposażenia podstawowego (w. Comfort) włączono: ABS + EBD (system rozdziału siły hamowania kół skracający drogę hamowani) oraz BAS (system wspomagania nagłego hamowania). Ponadto znajdziemy tu: ESP, TCS (układ zapobiegający poślizgowi kół napędzanych), poduszkę czołową pasażera, czołowe poduszki powietrzne dla kierowcy i pasażera, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne, poduszkę kolanową, system TPMS (monitoruje ciśnienie w oponach), światła do jazdy dziennej, klimatyzację manualną z filtrem przeciwpyłowym, radioodtwarzacz CD z czytnikiem MP3 oraz 4 głośnikami, gniazdo USB, tempomat z ogranicznikiem prędkości, dwupłaszczyznową regulacja kolumny kierownicy, kierownicę z przyciskami sterowania radiem oraz tempomatem, centralny zamek ze zdalnym sterowaniem, elektryczną regulację szyb bocznych (przód/tył), wyświetlacz wielofunkcyjny (zegarek cyfrowy, temperatura zewnętrzna, zużycie paliwa, zasięg jazdy, wskaźnik załączonego biegu), system podpowiedzi zmiany biegów GSI, regulację wysokości fotela kierowcy i pasażera, elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka zewnętrzne czy reflektory halogenowe. W wersjach PREMIUM i ELEGANCE jest jeszcze Hill Hold Control (wspomaganie ruszania na wzniesieniu) i kilka dodatkowych wodotrysków, w tym znakomicie działające okno dachowe. fot. Krzysztof Golec, | znakomicie działające okno dachowe, doskonała regulacja i... okno na świat Ocena redakcji: nadwozie 6/6 pkt. silnik 5,5/6 skrzynia biegów 6/6 wnętrze 5,5/6 zawieszenie 5,5/6 układ hamulcowy 5,5/6 układ kierowniczy 5,5/6 układ chłodzenia i klimatyzacja 6/6 bezpieczeństwo 6/6 wyposażenie 6/6 gwarancja 6/6 strona www. 6/6 RAZEM:69,5 pkt./72 możliwych Podsumowanie: Suzuki SX4 S-Cross nie jest już surową miejską bulwarówka. Wszystko wskazuje na to, że staje się widowiskową forpocztą przed planowanym wyprowadzeniem z obiegu takich modeli jak SX4 czy (już niedługo) Grand Vitary. Wprawdzie kreska nadwozia nie wyróżnia się na tle konkurencji, a wnętrze nie elektryzuje ładunkiem emocji, to pierwsza jazda wzbudza nieodpartą chęć dalszego poznania. To taka energetyczna wersja z bonusami. Co więcej, mocno przypomina pierwsze utwory Adele, a jej kolejne hity tylko utwierdzają, że to wyjątkowa wokalistka przygotowująca się do kolejnej ścieżki dźwiękowej nowej serii Jamesa Bonda. Z S-Crossem jest podobnie, im dłużej nim jeździsz, nie słyszysz pracy silnika, tym bardziej zaczyna Ci się podobać. W końcu zapragniesz i... możesz go mieć. Importer, w promocyjnej ofercie, podarował trochę luksusu o obniżył ceny crossovera. Wybrane dane techniczne Suzuki S-Cross 4WD VVT Mitsubishi ASX MIVEC 2WD Opel Mokka XER 115 start&stop silnik benzynowy M16A, 4R, 16V 4R, 16V 4R, 16V pojemność skokowa [ccm] 1586 1590 1598 moc [KM] przy [obr./min] 120/6000 117/6000 115/6200 moment max [Nm] przy [obr./min] 156/4400 154/4000 155/4000 prędkość max [km/h] 175/179 test 183 170 przyspieszenie [s] 11,4/11,2 test 11,4 12,5 długość/szerokość/wysokość [mm] 4300/1765/1575 4295/1170/1615 4278/1777/1658 masa własna [kg] 1170-1240 1270-1285 1447-1501 rozstaw osi [mm] 2600 2670 2550 promień zawracania [m] 5,2 5,3 5,4 elastyczność [s] 60-100 km/h 4/5 bieg 80-120 km/h 4/5 bieg 13,9/18,9 14,2/ 14,3/19,3 14,7/ 21,9 długość drogi hamowania od 100-0 km/h [m] 40,7 40,2 skrzynia biegów 5 / 6b. DDiS 5 5 prześwit [mm] 170 /165 DDiS 195 157 ogumienie 205/60R16 Continental205/50R17 215/65R16215/60R17 205/70R16 pojemność bagażnika [ddm] 430/875 442/1169 356/1372 emisja CO2 [g/km] Euro6 135 139 153 średnie zużycie paliwa (średnie/miasto) [l/100km] 5,9/7,1 6,0/7,7 6,5/8,4 gwarancja 3 lat + serwis care 3+2 3 lata lub 100 2 lata cena [tys. zł] 2WD 4WD 4WD 4WD Elegance ceny promocyjne 2WD 2WD Intense ceny promocyjne Cosmo zalecany olej silnikowy Shell SAE 5W-30 Castrol Edge SAE 5W-30 dexos2 SAE 5W-30 Zalety: całkiem dynamiczny i znakomicie wyciszony silnik ze zmiennymi fazami rozrządu, świeża linia nadwozia, bezpieczne i komfortowe zawieszenie, perfekcyjna skrzynia biegów, bardzo dobry układ ALLGrip, staranne wykończenie wnętrza, wygodne fotele przednie, perfekcyjnie spasowane drzwi do nadwozia (zamykają się charakterystycznym kliknięciem), bogate wyposażenie wersji podstawowej Comfort, bardzo przydatne (elektrycznie sterowane) okno dachowe (szkoda, iż tylko w najbogatszej wersji Premium i Elegance), skuteczne hamulce, doskonałe zabezpieczenie antykorozyjne, bardzo dobra gwarancja, bardzo mała awaryjność, 5 gwiazdek w teście Euro NCAP Wady: wysoka cena wersji z silnikiem diesla, mały prześwit, uboga akcja marketingowa, innych nadal szukamy redakcja Wykorzystywanie materiału i zdjęć, bez zgody autora i redakcji - zabronione, chronione prawem autorskim. podstawa: ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r., publikator: Dz. U. 1994, nr 24, poz. 83, tekst jednolity: Dz. U. 2006, nr 90, poz. 631 {nice1}
Korozja w nowych autachNowe auta są odporne na korozję? Ależ skąd! Eksperci ze Szwecji ostrzegają, że w przypadku wielu modeli jakość zabezpieczeń jest niska. Które auta muszą zardzewieć?Szwecka stal kojarzy się z solidnością i trwałością – tak było kiedyś, przynajmniej jeśli chodzi o zabezpieczenia antykorozyjne. Volvo V70, w wersji produkowanej do 2007r. było najlepiej zabezpieczone przed rdzą ze wszystkich badanych przez nas aut – twierdzi Thomas Widstrom, prowadzący w Sztokholmie firmę Rostskyddsmetoder (czyli po polsku: zabezpieczenia antykorozyjne). Od 1989r. bada ona na zlecenie pisma „Vi Bilagare” („My właściciele aut”) jakość zabezpieczeń antykorozyjnych nowych samochodów, które trafiają na szwedzki rynek. Nie bez powodu – ze względu na ciężki klimat i sól samochody nie maja tam lekko. Volvo V70 zostało do takich warunków stworzone, jego karoseria jest w 85% ocynkowana, a najbardziej zagrożone elementy wykonano z materiałów odpornych na korozję – tak chwalono je w 1999r. Później, niestety, nie było już wcale lepiej. Przetestowane w tym roku modele Volvo XC40 i V60 otrzymały zaledwie trzy na pięć możliwych gwiazdek w gorzej w tych badaniach wypadają znane z mechanicznej solidności auta japońskie – ich wynik to często zaledwie dwie na pięć gwiazdek. Przebadana w 2016r. Honda Jazz wypadła jeszcze gorzej, uzyskując tylko jedną gwiazdkę. Lista słabych punktów tego modelu obejmowała źle zabezpieczone krawędzie drzwi, maski, klapy, łączenia progów, brak zabezpieczenia podłużnic, wchłaniające wodę filcowe osłony i porowate maty szwedzkiego eksperta japońskie firmy stawiają przede wszystkim na podkład i lakier, podczas gdy europejscy konkurenci zalewają jeszcze profile zamknięte i wewnętrzne powierzchnie poszyć woskami. Pierwsza metoda w szwedzkich warunkach, często wcale nie tak bardzo odmiennych od tych, z którymi spotykamy się w Polsce, po prostu nie wystarcza. Niektóre firmy, takie jak choćby Mazda, znana z potężnych wpadek z korozją w całkiem młodych autach, na rynkach ze szczególnie trudnymi warunkami, czyli np. w Szwecji lub Polsce, aplikują dodatkowe zabezpieczenia antykorozyjne, zanim jeszcze auta trafią do salonów. Niemieccy klienci tak dobrze nie mają …Podobnie z korozją próbował sobie radzić także Mercedes, również mocno doświadczony w tej kwestii (rdza grasuje na potęgę w modelu W210, czyli w popularnym „okularniku”) - egzemplarze przeznaczone na szwedzki rynek były dodatkowo zabezpieczane w tamtejszych serwisach, jeszcze przed wydaniem klientom. Teraz lepsze zabezpieczenia aut przeznaczonych na rynki skandynawskie lub do Kanady są aplikowane od razu w fabryce. Efekty widać w badaniu: w aktualnej klasie S fachowcy nie znaleźli żadnych czynników ryzyka, które wskazywałyby na korozję grożącą temu autu w przyszłości. Zaznaczmy raz jeszcze: mowa tu o samochodach sprzedawanych w Szwecji. Kiedyś również Fordy sprzedawane w Skandynawii były specjalnie przygotowywane – najwyraźniej tak już nie jest. Wszystkie trzy sprawdzone w tym roku modele (EcoSport, Focus, S-Max), a także zbadana w ubiegłym roku Fiesta, zdobyły tylko dwie gwiazdki. Trzema gwiazdkami zadowolić się musiały modele Grupy VW: T-Roc i Skoda Karoq. Francuzi ze zmiennym szczęściem – Renault Espace z kompletem gwiazdek, za to Peugeot 308 tylko z eksperta nowe auta rdzewieją inaczej niż dawniej. Korozja w mniejszym stopniu dotyka teraz drzwi i błotniki, za to częściej atakuje podwozie. W dużej mierze jest to efekt stosowania osłon, które z jednej strony wprawdzie chronią, ale z drugiej powodują, że pod nimi zbiera się wilgotny prezentujemy wyniki tegorocznych badań ekspertów pracujących na zlecenie „Vi Bilagare”. Uwaga, przebadane samochody mogą tu występować w innych specyfikacjach niż te sprzedawane na naszym zabezpieczeń antykorozyjnych 2018: Modele sprawdzone w tym roku przez ekspertów ze SzwecjiMarka, model / Ocena:> Audi A4 Allroad – 4/5> Audi A4 Avant – 4/5> Audi A6 – 5/5> Audi A8 – 5/5> BMW serii 1 – 4/5> Citroen C3 Aircross – 3/5> Citroen C4 Cactus – 2/5> Dacia Duster - 3/5> Ford EcoSport – 2/5> Ford Fokus – 2/5> Ford S-Max – 2/5> Honda Civic – 2/5> Hyundai i30 kombi – 3/5> Hyundai Ioniq Electric – 3/5> Jeep Compass – 3/5> Kia Ceed – 3/5> Kia Stonic – 2/5> Lexus LS 500h – 4/5> Mercedes klasy A – 4/5> Mercedes klasy S – 5/5> Nissan Leaf – 2/5> Nissan Qashqai – 2/5> Opel Grandland X – 3/5> Opel Insygnia Country Tourer – 4/5> Peugeot 308 SW – 3/5> Renault Espace - 5/5> Renault Megane ST - 4/5> Seat Arona – 4/5> Skoda Karoq – 3/5> Subaru XV – 2/5> Volvo V60 – 3/5> Volvo XC40 – 3/5> VW Golf – 4/5> VW e-Golf – 4/5> VW Passat Alltrack – 4/5> VW Passat kombi – 4/5> VW T-Roc – 3/5> VW Tiguan – 4/5> VW Tiguan Allspace – 4/5Naszym zdaniemW czasach, gdy samochody są często traktowane podobnie jak komórki – czyli kupowane jako nowe gadżety – i wymieniane na inne, kiedy się znudzą lub przestaną być najnowszym krzykiem mody, zabezpieczenie antykorozyjne przestaje być priorytetem. Jeśli jednak z samochodu chcecie korzystać dłużej, a macie np. auto „dwugwiazdkowe”, to warto zainwestować w dodatkowe zabezpieczenia. Profilaktyka jest znacznie tańsza niż leczenie. - źródło: Szkoda, że w tym roku nie sprawdzali żadnego modelu Suzuki.
Tylko rosnącą popularnością, także wśród używanych, cieszą się wszelkiej maści SUV-y i crossovery. Dlaczego? W udany sposób łączą zalety aut kompaktowych z wygodą codziennego użytkowania i możliwością bezstresowego zjazdu z asfaltu. Obok dominujących modeli VW, Toyoty i Hyundaia, warto spojrzeć na rynkową alternatywę w postaci Skody Yeti i Suzuki SX4. Każdy z nich spełnia to samo zadanie, realizując je jednak nieco w odmienny sposób. Do tego możemy trafić na wariant z napędem na cztery koła. Pierwszy crossover w historii SkodyRynkowa kariera Skody Yeti trwała w Europie od 2009 do 2017 roku. Bazą do jej powstania była Octavia II, zmodernizowano jednak tylne zawieszenie. Typowa dla czeskiej marki prezencja bez emocji, po latach procentuje. Yeti wciąż może się podobać, zaś sylwetka znana z kombivanów sugeruje sporą przestronność kabiny. Warto nadmienić, że nadwozie zostało sumiennie dopracowane pod względem ochrony antykorozyjnej, choć zdarzają się problemy z rdzą na drzwiach w przedliftowych egzemplarzach (do 2013). Na tle segmentowych konkurentów, nie wyróżnia się gabarytami. Ma 422 cm długości, 179 szerokości i 167 wysokości. Należy też wspomnieć o prześwicie na poziomie 18 cm i płaskim podwoziu, dzięki czemu błotne koleiny czy piaszczyste podłoże, nie będą problemem dla czeskiego auta. Podobnie jak w innych modelach Skody, wnętrze to podręcznikowy przykład ergonomii, unifikacji i solidnego wykonania. Tworzywa są dobrej jakości, choć niektóre w centralnej części kokpitu zbyt twarde. Niemniej, zostały solidnie spasowane. Tylko w bazowych odmianach rażą tandetne zaślepki na desce rozdzielczej i plastikowa kierownica. Jak przystało na crossovera, pozycja za kierownicą jest zdecydowanie wyższa niż w spokrewnionej Octavii II. Docenią to zwłaszcza Panie. Czasem trafiają elektryczna regulacja z pamięcią ustawień. Na kanapie wygodnie zmieścimy kolejne dwie dorosłe osoby. Przydatny i praktyczny okazuje się system VarioFlex pozwalający na składanie siedzisk z oparciami na dwa sposoby. Bagażnik mieści rozsądne 405 litrów. Ma foremny kształt, co wykorzystamy przewożąc chociażby pralkę lub telewizor. Po złożeniu drugiego rzędu, zyskujemy dostęp do 1760 litrów. W tej klasie to imponujący wynik. Jak przystało na produkt koncernu VAG, poziom wyposażenia zależy od zasobności portfela pierwszego właściciela. Niemal wszystko wymagało dopłaty. Lista opcji zawiera dwustrefową klimatyzację automatyczną, tempomat, skórzaną tapicerkę, sprawnie działające multimedia z kolorową nawigacją, niezłe nagłośnienie, komputer pokładowy, okno dachowe czy systemy wsparcia Yeti - silniki. Trudno o dobry silnikNajwiększą bolączką Yeti są niestety dostępne silniki. Wszystkie benzyniaki oferowane do 2015 roku – i TSI (110, 125-150 i 160 KM), zmagają się z licznymi wadami konstrukcyjnymi. Te nowoczesne jednostki wyposażono w bezpośredni wtrysk paliwa, łańcuch rozrządu i turbodoładowanie. Póki są sprawne, zapewniają udane połączenie dynamiki z rozsądnym spalaniem. Niestety, ze względu na zbyt słabe pierścienie tłokowe, zużycie oleju silnikowego przyprawia o zawrót głowy, bez trudu przekraczając litr na 1000 kilometrów. Co gorsza, w teorii bezobsługowy łańcuch rozrządu wraz z osprzętem, szybko się poddaje. Łańcuch rozciąga się, a napinacze ulegają zużyciu – w efekcie dochodzi do rozciągnięcia, kończącego się w skrajnej sytuacji dewastacją silnika. Problemy potęguje interwał wymiany oleju sięgający 30 tysięcy kilometrów. Defekty sukcesywnie eliminowano. Większość z nich zniknęła wraz z nową generacją silników TSI wprowadzonych w silników diesla składa się z dwóch, czterocylindrowych pozycji – i TDI. Bazowy motor generuje 105 KM i 250 Nm, co w zupełności wystarcza do sprawnego przemieszczania się przy nikłym zapotrzebowaniu na olej napędowy. Producent zastosował bezpośredni wtrysk paliwa, turbodoładowanie oraz pasek rozrządu. W przeciwieństwie do większej jednostki, ta uchodzi za dopracowany i trwały produkt. Jak przystało na nowoczesnego diesla, musimy się liczyć z koniecznością regeneracji wtryskiwaczy (650 złotych za sztukę) i turbosprężarki kosztem 1800 złotych. TDI o mocy 110, 140 i 170 KM przekonuje elastycznością i wciąż niskim zużyciem paliwa. Niestety, na tle konkurencji nie uchodzi za bezproblemowe Yeti fot. Skoda Skoda Yeti - prosty i niedrogi w eksploatacji napędYeti standardowo dysponuje napędem na przednie koła. W mocniejszych odmianach dostępny jest napęd 4x4 z dołączaną tylną osią z wykorzystaniem międzyosiowego sprzęgła typu Haldex. W codziennym użytku na zaśnieżonych drogach rozwiązanie sprawdza się doskonale, nie podnosząc zużycia paliwa. Warto jednak zmieniać olej w tym mechanizmie co 60-80 tysięcy kilometrów. Opcjonalnie, oferowano również automatyczną, dwusprzęgłową przekładnię DSG. Zaskakuje szybkością pracy. Niestety po 150-200 tysiącach kilometrów zespół sprzęgieł i mechatronika wymagać może reanimacji – wówczas rachunek sięgnie nawet 5-6 tysięcy SX4 - crosssover z JaponiiSuzuki SX4 pierwszej generacji wytwarzane było od 2006 do 2014 roku we współpracy z Fiatem. Produkcja odbywała się w węgierskich zakładach koncernu. Pięciodrzwiowe nadwozie przyzwoicie zabezpieczono przed korozją. Co ciekawe, za prezencję SX4 odpowiada włoskie studio Italdesign. Całkiem atrakcyjny crossover jest mniejszy od Skody, ale finalnie pozycjonowany na granicy segmentu kompaktowego. Nadwozie mierzy 414 centymetrów długości, 173 szerokości i 160 wysokości. Rozstaw osi wynosi 250, a prześwit 17,5 ciekawie narysowanym nadwoziem skryto typowo japońskie wnętrze. Połacie twardego plastiku zostały należycie zmontowane. Dzięki temu, trudno w czasie jazdy wychwycić niepożądane odgłosy. Na fotelach przestrzeni nie zabraknie nikomu, dostępna regulacja kolumny kierowniczej i fotela jest wystarczająca, ale będziemy narzekać na przeciętne wyprofilowanie. Na kanapie miejsca wystarczy dla niewysokich osób. Przydałoby się trochę więcej centymetrów na nogi. SX4 dysponuje bagażnikiem o pojemności skromnych 270 litrów. Po złożeniu drugiego rzędu, możliwości przewozowe rosną do 1045 l. Niepopularny w Europie sedan zabiera 515 litrów bagażu. Wyposażenie dodatkowe obejmować może klimatyzację, „pełną elektrykę”, komputer pokładowy, szklane okno dachowe i multimedia pochodzące z marketowej SX4 fot. Suzuki Suzuki SX4 - silniki. Niezłe benzyniaki i dobre dieslePaleta silników benzynowych składa się ze sprawdzonych i trwałych propozycji wolnossących korzystających z wielopunktowego wtrysku paliwa. Do wyboru mamy czterocylindrowe jednostki i o mocy 99, 107-120 i 143-150 KM. Poza koniecznością regulacji luzów zaworowych, mechanicy nie zgłaszają żadnych trudności. Japońskim silnikom wystarczy regularna wymiana oleju. Okazjonalnie pojawiają się trudności z zaworem recyrkulacji spalin, a problem rozwiązuje jego diesle to jedne z najlepszych w klasie konstrukcji. Opracowali je włoscy inżynierowie Fiata. Do wyboru mamy i MultiJet o mocy 90, 120 i 135 KM. Każdy z nich korzysta z bezpośredniego wtrysku typu common-rail i turbodoładowania (koszty ewentualnej regeneracji są identyczne jak w Skodzie). Tutaj również musimy być przygotowani na obecność filtra cząstek stałych, który w czasie typowo miejskiej eksploatacji zapycha się błyskawicznie. Serwisowe czyszczenie to koszt około 500 złotych. W najmocniejszym silniku potrafią szwankować klapy wirowe w układzie dolotowym, co w konsekwencji prowadzi do utraty optymalnego smarowania i w skrajnym przypadku do zatarcia jednostki. To rzadki obrazek, ale występuje w przyrodzie. W bazowym zdarzają się natomiast wycieki SX4 w bazowych odmianach dysponuje napędem na przednią oś. Opcjonalnie oferowano bezproblemowy napęd na cztery koła również oparty na sprzęgle międzyosiowym. W przeciwieństwie do Yeti, SX4 na liści opcji miało automatyczną, klasyczną przekładnię o czterech przełożeniach lub skrzynię bezstopniową. Każde z rozwiązań wyraźnie podnosi SX4 fot. Suzuki Skoda Yeti vs. Suzuki SX4 - ceny. Sytuacja rynkowaRzadko się zdarza, by tak równomiernie rozkładały się proporcje między napędem diesla a benzynowym. Niemal 50:50 wynosi proporcja w przypadku Yeti. To auto, które nie odniosło spektakularnego sukcesu rynkowego, ale na brak ofert na rynku wtórnym nie możemy narzekać. Wiele z egzemplarzy, zwłaszcza tych zagranicznych, może pochwalić się bogatym wyposażeniem z ogrzewaniem postojowym i odtwarzaczem DVD włącznie. Za Skodę z pierwszych lat produkcji zapłacimy od 17 do 28 tysięcy był samochodem tańszym, przez co stał się autem bardziej dostępnym dla szerszej grupy odbiorców. To przełożyło się na liczbę ogłoszeń, które dobijają do sześciuset. Udział diesla nieznacznie przekracza 20 procent. Cieszy, że dominują auta z silnikiem DDiS. To najciekawszy ropniak w ofercie. Na przyzwoicie utrzymany samochód z lat 2006-2007 wystarczy 12-15 tysięcy zł. Ceny pojazdów po liftingu z przebiegiem rzędu 80-100 tysięcy km przekraczając 30 tysięcy zł. Zobacz wideo Suzuki SX4 S-Cross - model dopasowany pod gusta Europejczyków Skoda Yeti vs. Suzuki SX4 - porównanie. PodsumowanieMimo, że Yeti to pierwsza próba ofensywy na segment kompaktowych crossoverów, model należy uznać za udany. Ma dobre właściwości jezdne, długą listę wyposażenia i mocne silniki. Szkoda, że niewiele z nich możemy polecić. Jeśli znajdziemy egzemplarz z pewną historią serwisową, warto zgrzeszyć. Suzuki jest trochę ciaśniejsze, gorzej wykończone, ale cechuje się dopracowaną mechaniką i wysoką wartością rezydualną. Sprawdzi się nie tylko w mieście, lecz również na drogach szybkiego ruchu i w lekkim terenie z napędem na obie osie.